9 sposobów na to, żeby zrobić zakupy przedświąteczne i nie zwariować

Jeśli to czytasz, to albo masz już wszystko kupione i chcesz sprawdzić, do jakich metod muszą uciekać się ludzie mniej zorganizowani od Ciebie albo zorientowałaś się właśnie, że JEZUS MARIO A PREZENT DLA MĘŻA??? i masz stan przedzawałowy. Ponieważ byłam po obu stronach barykady, spisałam kilka przydatnych zasad. Nie wszystkie musisz wykorzystać naraz, nie wszystkie nawet można. Ale już czytanie o tym, jak lepiej zorganizować życie, poprawia humor.

Świąteczne zakupy

Świąteczne zakupy (OiMax / Flickr)

Po pierwsze, zrób wszystko, żeby nie iść na zakupy w weekend. Weekendy w centrach handlowych w ogóle nie są przyjemne, a przedświąteczne to po prostu piekło. Weź dzień wolny i jedź na zakupy z samego rana, kiedy tylko centrum się otwiera. Trudno, odrobisz w nowym roku.

Po drugie, jeśli nie da się uniknąć wycieczki w weekend, porzuć samochód. Zamiast tego przyjedź do centrum handlowego (piszę o centrum a nie o urokliwej uliczce ze sklepikami, bo kamon, wszyscy robią zakupy w centrach handlowych i dlatego NIE MA już urokliwych sklepików na uliczkach) komunikacją miejską. Zanim zaczniesz mówić „no tak, bardzo mądre, a potem ciągnij te siaty przez 3 tramwaje i autobus podmiejski” - nic z tych rzeczy. Jedno z dwojga – albo dogadaj się z kimś znajomym, że dokładnie o danej porze odbierze cię spod centrum albo, jeśli wszyscy znajomi też pocwałowali na zakupy, odłóż sobie w osobnej kieszeni taką kwotę, która pozwoli Ci wrócić do domu taksówką i jeszcze dać kierowcy świąteczny napiwek.

Po trzecie, ubierz się sensownie. W centrum jest gorąco, a od biegania po sklepach już w ogóle, więc daruj sobie puchowy płaszcz – nawet, jeśli w centrum jest szatnia, nie będzie Ci się chciało stać w kolejce. Załóż kilka cieńszych warstw, które w razie czego zdejmiesz i upchasz po torbach z zakupami. Daruj sobie też szpilki (rozchodzenie tych cudownych podróbek Louboutina, którymi zamierzasz wykłuwać oczy na imprezie sylwestrowej, zostaw na inną okazję) – lepsze będą wygodne, sprawdzone buty. Zamiast torebki do noszenia w zgięciu łokcia – coś, czym możesz się przepasać, żeby mieć wolne ręce.

Po czwarte, jeśli planujesz robić zakupy przez internet, sprawdź termin dostawy i dodaj do tego 2 dni. To w przypadku dużych sieciowych sklepów. A najlepiej skieruj zamówienie do tego punktu odbioru, który masz najbliżej. Jeśli planujesz kupić coś hand-made, jedynego w swoim rodzaju, to lepiej przełóż ten prezent od razu na przyszły rok, bo artyści zwykle nie umieją ogarnąć maila, telefonu ani potwierdzeń wpłaty. Wiem co mówię, kupowałam to i owo od artystów i dla nich miesiąc to za mało.

Po piąte, przygotuj plan. Minimum to lista prezentów. W wersji poszerzonej – dopisz górną granicę ceny i sklep, gdzie ten prezent możesz kupić. Kiedyś takie listy robiło się na kartce, ale potem trzeba jej nie zapomnieć z domu, nie zgubić – niewygoda. Lista zakupów w komórce to o wiele lepsze wyjście. Nie, telefon nie zacznie „zamulać” po zainstalowaniu jednej aplikacji. Ani nawet po zainstalowaniu dziesięciu. Wpisz koniecznie na listę papier do pakowania, wstążki, taśmę klejącą i ostre nożyczki.

Po szóste, zacznij od wizyty w bankomacie i wyjęcia takiej ilości gotówki, jaka ma Ci wystarczyć. Najlepiej zrób to dzień wcześniej i karty zostaw w domu. Mało kto umie się oprzeć okazjom i wyprzedażom, no i zwykle mało kto wie, ile ma dni na spłatę zadłużenia na karcie. Poza tym, gotówka jest przyjmowana wszędzie, a drobnych przed świętami nie zabraknie, natomiast przeciążone linie telefoniczne i brak możliwości zapłaty kartą to przedświąteczna norma.

Po siódme, nie kupuj akurat teraz telewizora ani sprzętu hi-fi – wetknięcie 70-calowej plazmy do taksówki to najmniejszy problem. Chyba, że masz już zrobiony research i wiesz na 100%, jaki chcesz model i dlaczego. Jeśli nie, to pewnie kupisz coś, czego nie potrzebujesz albo wręcz coś, co nie spełnia twoich oczekiwań. Poza tym, po świętach zaczną się wyprzedaże, a w święta i tak NIC nie ma w telewizji.

Po ósme, sklepy spożywcze (i w ogóle wszystkie) będą nieczynne tylko 2 dni. To NIE JEST Armageddon i nie ma potrzeby kupować 6 bochnów chleba i 10 pęt kiełbasy. Chyba, że wpadają kumple z wojska, ci to zawsze są głodni. Wtedy dokup też musztardy, będzie od razu zastawa.

Zobacz również: Level Up - bar dla graczy - relacja

Po dziewiąte, 12 potraw to mit, NIKT tyle nie zje. Dlatego zarzynanie się w kuchni przez 3 dni przed świętami nie ma sensu. Jeśli dodatkowo nie umiesz gotować, nie rób sobie ani rodzinie kłopotu. Po co mają chwalić coś, czego nawet pies nie zje. Zamów jedzenie – jest masa firm cateringowych, które artystycznie ułożą to na aluminiowych półmiskach. Będzie temat do rozmowy przy stole – a nawet kilka: dlaczego jak babcia Jasia robiła makowiec, to dzieci były takie grzeczne (bo wyżerały połowę maku), dlaczego kapusta z grzybami autorstwa wujka Zdzicha była lepsza (bo wujek był abstynentem i wlewał całą butelkę wina do gara, zamiast wypić połowę), jakim cudem ciocia Frania umiała tak drobno posiekać warzywa w sałatce (bo miała taki specjalny wichajster z Ameryki).

To tyle moich porad. Może macie własne sposoby na udane zakupy przedświąteczne? Chętnie posłucham. A tymczasem życzę Wam udanych świąt. Nie zapomnijcie kupić korkociągu i leków na wątrobę!

Sonia Lipschitz

Tekst ukazał się pierwotnie w blogu JestPięknie.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Dla odważnych: najdziwniejsze gadżety erotyczne na świecie Orgazmem w histerię, czyli krótka historia wibratora Kultowe gadżety sprzed ponad pół wieku: Syrena, radio Szarotka, skuter Osa i inne 12 najgłupszych tekstów z polskiego Internetu Emacsem przez sendmail. Najlepsze filmy o hakerach 10 niesamowitych technologii starożytnych gumisiów 10 świetnych internetowych parodii seriali. “Dexter”, “Gra o tron”, “Homeland” i inne 10 starych świątecznych reklam, które dziś by nie przeszły Zagraj w Ponga, czekając na zielone! 10 najdziwniejszych tradycji świątecznych z całego świata Nie przejdziesz! Polski Gandalf zatrzymuje Balroga! Microsoft Glass? To byłby koszmar! "Wesołych świąt" w 24 językach. Jak to powiedzieć po klingońsku? Vlogerzy do vlogów, telewizja do telewizorów Gaja Grzegorzewska, „Osobliwiec” Płatny multiplayer – fani PlayStation wcześniej wyśmiewali, teraz pomysł... bronią i tłumaczą Prezydent Zielonej Góry: „Na Facebooku mówcie mi Janusz!”. Jak zwracać się do znanych osób w Internecie? Co zrobi szczur, aby dostać ulubiony przysmak? Niezwykłe popisy inteligentnego gryzonia Internet jest nową telewizją. Nie wierzycie? Spójrzcie na Złote Globy! Przepis na internetowy hit? To bardzo proste... 10 powodów, dla których warto oglądać "The Big Bang Theory" (tak, nadal!) 13 polskich superbohaterów. Bler, Orient Men, Doman, Blackhawk i inni Nie do wiary, co ludzie potrafią czcić! Poznajcie 8 najdziwniejszych kultów